Całkiem niedawno - zaledwie jakieś sześć miesięcy temu - postanowiłem spróbować moich sił w grze Mordheim (dla niezorientowanych: gra o małej skali, czyli skirmish, wydana przez Games Workshop bodajże w 1999 roku, która do dziś ma wierne grono fanów; ponadto przed jakimś czasem wydawca na fali cyfrowego wzmożenia wydał jej elektroniczną wersję. Rozgrywki opowiadają o spotkaniach i starciach band awanturników w ruinach bogatego niegdyś miasta, od nazwy którego gra wzięła tytuł. Przy każdym spotkaniu gracze starają się wykonać założenia wybranego scenariusza, a na koniec zdobywają odłamki komety. Za pieniądze ze sprzedaży tych odłamków mogą rozwijać członków swojej bandy. Do tego dochodzi doświadczenie, które zdobywane jest po każdej rozgrywce, a pikanterii całej zabawie dodaje możliwość permanentnej utraty pokonanych modeli).
Znalazłem bardzo przyjazne miejsce do grania w Warszawie: klub Dębowa Tarcza z siedzibą w Staromiejskim Domu Kultury. Krótko mówiąc, dobrze jest trafić pomiędzy innych wariatów z podobnymi zainteresowaniami. Polecam Klub wszystkim zainteresowanym nie tylko Mordheim, ale i innymi grami, bo członkowie są otwarci na różne propozycje. Warto zainteresować się również warsztatami malarskimi i modelarskimi, które są w Klubie cyklicznie organizowane.
Ten wpis jest pierwszym, w którym będę uwieczniał moje prace nad bandami do Mordheim. Zaczynam nieco mniej typowo, od modelu jeszcze we wstępnym stadium prac, przed malowaniem. Przed Wami kapitan najemników z Marienburga, Olga Hirsch:
Właściwie każdy element tego modelu pochodzi z innego zestawu:
Znalazłem bardzo przyjazne miejsce do grania w Warszawie: klub Dębowa Tarcza z siedzibą w Staromiejskim Domu Kultury. Krótko mówiąc, dobrze jest trafić pomiędzy innych wariatów z podobnymi zainteresowaniami. Polecam Klub wszystkim zainteresowanym nie tylko Mordheim, ale i innymi grami, bo członkowie są otwarci na różne propozycje. Warto zainteresować się również warsztatami malarskimi i modelarskimi, które są w Klubie cyklicznie organizowane.
Ten wpis jest pierwszym, w którym będę uwieczniał moje prace nad bandami do Mordheim. Zaczynam nieco mniej typowo, od modelu jeszcze we wstępnym stadium prac, przed malowaniem. Przed Wami kapitan najemników z Marienburga, Olga Hirsch:
Właściwie każdy element tego modelu pochodzi z innego zestawu:
- tors z nogami - Frostgrave Soldiers II
- ręką z kuszą oraz kołczan - Shieldmaiden Infantry/Rangers od Shieldwolf Miniatures
- druga ręka - rosyjska piechota, Warlord Games (trochę podrzeźbiona w okolicy nadgarstka, żeby uzyskać kształt długiej rękawicy w miejsce mankietu szynela
- głowa, miecz - średniowieczni najemnicy, Perry
- plecak - Warlorg Games
- piórko - od Landsknechtów Warlorda
(na marginesie pragnę zauważyć, że to wspaniałe, kiedy sklep oferuje pojedyncze wypraski)
Mam nadzieję, że niebawem będę mógł zaprezentować model w kolorze.


Comments
Post a Comment