Twarz to dla mnie główna część figurki. Jeśli jestem z niej zadowolony, mogę przymknąć oko na inne niedociągnięcia. Za to jeśli nie mogę patrzeć na twarz, która wyszła mi spod pędzla, to reszta mnie nie cieszy, niezależnie od tego, jak wyszła. Tutaj twarz udała mi się całkiem, całkiem - no dobra, koniec z fałszywą skromnością, jestem z niej zadowolony. Jest przerysowana, komiksowa, to pasuje do proporcji i stylu całego modelu. futerko na czapce podkreśla ten efekt, a czerwona gwiazdka to ta mała kropka koloru, która przełamuje ziemistość reszty munduru (w rzeczywistości polowej gwiazdki były mosiężne - czy w innych naturalnych dla stopu kolorach - albo emaliowane na zielono, czerwone były od parady). Do rzeczy zatem:
Comments
Post a Comment